Bezpieczne opalanie

© Coka - Fotolia.com

Ze słońcem należy korzystać rozsądnie. Nieumiarkowanie w opalaniu w najlepszym razie może skutkować licznymi zmarszczkami w młodym wieku, w najgorszym – nowotwór skóry.

Lato kojarzy się ze słońcem, a to – z opalaniem. Kąpiele słoneczne to forma relaksu i dbania o wygląd. W powszechnej świadomości opalona skóra prezentuje się lepiej od zupełnie białej. Nie bez powodu sporo ludzi chodzi na solarium albo stosuje balsamy brązujące czy samoopalacze.

Jednak w trakcie zażywania kąpieli słonecznych, należy zachować ostrożność. Nie ma większego znaczenia, gdzie się opalamy. Brak umiarkowania i niezachowanie środków ostrożności naraża nasze zdrowie na szwank. Wszystko przez promieniowanie ultrafioletowe (UV), jakie wysyła słońce.

Wyróżnia się trzy rodzaje fal ultrafioletowych: UVA, UVB i UVC. Najgroźniejsze są dwa pierwsze, ponieważ trzecie jest zatrzymywane praktyczne w całości przez warstwę ozonową. Niestety, pozostałe frakcje są potencjalnie niebezpieczne dla naszej skóry i zdrowia.

Zmarszczki od słońca

Promienie UVA o długości fali 315–400 nanometrów oddziałują na naszą skórę nawet w pochmurne dni, ponieważ nie są absorbowane przez chmury. Mało tego, UVA przenika przez ubranie i szyby. Jest to o tyle istotne, gdyż ten rodzaj promieniowania przenika dość głęboko w skórę. Przebija się przez naskórek i dociera do skóry właściwej.

Dlaczego to takie istotne? Promienie UVA nasila produkcję wolnych rodników. Efektem jest krótsze życie komórek skóry, czyli ich szybsze starzenie się. Osoba, która przed dłuższy czas nadmiernie się opala, może wyglądać o wiele starzej od tej, która unika słońca czy korzysta z niego w sposób umiarkowany.

Ten rodzaj promieniowania uszkadza też niektóre elementy tkanki łącznej, tj. kolagen i elastynę. Skutek? Głębokie zmarszczki i kolor skóry przypominający ziemię uprawną.

Promienie UVB mają długość fali 280–315 nanometrów. Pewna część tej frakcji promieniowania również jest pochłaniana przez ozon. Promieniowanie UVB jest jeszcze bardziej niebezpieczne od UVA, ponieważ oddziałuje bezpośrednio na DNA komórek barwnikowych. Te ostatnie odpowiadają za kolor skóry.

W praktyce oznacza to, że nadmierne opalanie się może powodować patologiczne zmiany w komórkach skóry. Skutkiem tych mutacji jest nowotwór skóry, czyli czerniak. Ryzyko jego pojawienia się wzrasta, gdy dojdzie do poparzeń słonecznych, których skutkiem są np. pęcherze.

Karncja ma znaczenie

Najbardziej narażone na powstanie takich poparzeń są osoby o jasnej karnacji. Wyróżnia się sześć typów karnacji (fototypów twarzy): bardzo jasna, jasna, śniada, oliwkowa, azjatycka i ciemna. Różnią się one kolorem skóry oraz odpowiadającymi im kolorami oczu i włosów (całość składa się na fototyp twarzy).

Im ciemniejszy odcień skóry, tym bardziej jest on odporny na negatywne skutki promieniowania ultrafioletowego. Osoby z taką karnacją szybciej adaptują się do warunków pogodowych (natężenia promieniowania). Mogą też dłużej się opalać podczas jednej sesji. Nie muszą przy tym stosować kremów z dużym filtrem.

Osoby z jaśniejszą karnacją muszą częściej robić przerwy w opalaniu i używać preparatów zapewniających większy stopień ochrony. Muszą zatem smarować się kremami z większym filtrem, czyli substancjami skuteczniej blokującymi przenikanie promieni w głąb skóry.

Komentarze (0)

 
*Nick:

*Twój komentarz: